Przewodniczący Narodowej Rady Libijskiej (NRL) Mustafa Dżalil mianował we wtorek Jusefa al-Mankusza szefem sił zbrojnych, co, jak pisze Reuters, jest pierwszym znaczącym posunięciem w kierunku budowy nowej libijskiej armii.
Huraganowe wiatry, których prędkość dochodziła do 164 km na godzinę, szalały we wtorek nad Anglią, Szkocją i Irlandią Północną, powodując przerwy w dostawach prądu, chaos na drogach i zamknięcie kilku lotnisk. Są co najmniej dwie ofiary śmiertelne.
W amerykańskim stanie Iowa rozpoczęły się prawybory prezydenckie w Partii Republikańskiej. Tzw. caucuses to pierwszy etap w skomplikowanym procesie, który ostatecznie wyłoni kandydata Republikanów w listopadowych wyborach.
Sąd w Londynie uznał dwóch białych za winnych zabicia w 1993 roku czarnoskórego nastolatka. 18-letni student Stephen Lawrence został napadnięty przez bandę młodych białych na przystanku autobusowym w Londynie.
W wieku 87 lat zmarł w Kanadzie Josef Skvorecky, jeden z najwybitniejszych i najważniejszych współczesnych pisarzy czeskich, znany tłumacz literatury amerykańskiej i twórca legendarnego emigracyjnego wydawnictwa ’68 Publishers.
Odbywająca karę więzienia liderka ukraińskiej opozycji Julia Tymoszenko jest przetrzymywana pod całodobową obserwacją kamery w celi, gdzie cały czas świeci się światło. Zdaniem adwokata Tymoszenko chodzi o to, by ją „psychicznie i fizycznie złamać”.
Stany Zjednoczone poinformowały we wtorek, że w dalszym ciągu – mimo gróźb Iranu – będą wysyłały do Zatoki Perskiej swoje grupy uderzeniowe z lotniskowcem, i że „dyslokacja amerykańskich okrętów w Zatoce będzie trwała, jak się to dzieje od dziesięcioleci”.
Premier Donald Tusk odwołał wiceministra spraw wewnętrznych Adama Rapackiego – poinformował rzecznik rządu Paweł Graś.
Skandal z implantami piersi PIP przybiera na sile. Produkowano je – jak ocenia francuski toksykolog – z „niemal kryminalnego koktajlu chemikaliów”, a placówki zdrowia w Wielkiej Brytanii żądają od kobiet z implantami 50 funtów za kopię dokumentacji medycznej.
W brytyjskiej policji służy co najmniej tysiąc byłych kryminalistów z wyrokami sądowymi. Policja w Anglii i Walii została zmuszona do ujawnienia rejestru kryminalnego swoich funkcjonariuszy na mocy przepisów o jawności życia publicznego.